Poszukiwany/poszukiwana

4 posts / 0 new
Ostatni wpis
igor
Poszukiwany/poszukiwana

Forum randkowe. Poszukujący uzupełnienia teamu albo szukający zespołu mogą tu zostawiać swoje anonse. Może się uda?

botak
do przygarnięcia

miły, pogodny, zawzięty, zdeterminowany - szuka teamu

cel / nastawienie:
ukończyć z kompletem punktów, walczyć do końca.

doświadczenie:
w rajdach - skromne.
Dopiero pierwszy rok za mną (Katowice, Żywioły, Konwalie)
Dużo w tym było lekcji pokory :)

rower - 6 juniorskich lat na szosie. Generalnie im dłuższa droga, tym lepiej.

bieganie - do 50min na 10km (o ile jest to jakiś wyznacznik),
2770m tydzień temu na cooperze.
w tym roku było również 66km na 7 dolinach, kilka dłuższych biegowych wycieczek po beskidach i w miarę regularne treningi.

wspinaczka - VI robię

narty - tutaj najgorzej, ale jak tylko pojawi się śnieg, to biorę się do roboty.

nawigowanie - potrafię wykombinować wariant i go zrealizować, innymi słowy - do mety trafiam :)

Rodzaj trasy na której chciałbym wystartować - najlepiej najdłuższa, ale nie pogardzę towarzystwem i na dwóch pozostałych.

Sprzęt mam - włącznie z szpejem wspinaczkowym i zaprzęgowym psem

zamieszkanie - Katowice
Fajnie by było, gdyby ekipa była z "okolic"

kontakt
tomasz.radczuk@gmail.com

Stroganov Ilya
I am looking for team!

I am looking for team!
Purpose - 1-3 place.
In 2013 we were second (RedFox / Garmin).
Stroganov Ilya (English - bad, Russian - good :)) ilya@spbike.ru

krzyman
Jedziemy!

Kto z nas nie siada przed kompa co godzinę i sprawdza z westchnieniem live tracking?

Kto nie myśli "super" nie mając na uwadze tylko ich dobrego tempa?

Kogo relacja z ARWC nie motywuje?

Motywuje do działania. Pewnie znalazłoby się trochę osób które niczym Świadkowie Jehowy mogliby chodzić po ulicy i opowiadać ludziom o rajdach próbując wciągnąć ich do ...   No właśnie do czego, rajdy przygodowe dla szarych ludzi  to jakiś chory pomysł w którym udział biorą masochiści, a jeszcze za to płacą (takie zdanie o rajdach mają moi kumple z pracy :))

Jak zainteresować człowieka na tyle, żeby z wysysania z własnego organizmu resztek sił czerpał radość? Możemy im zaoferować: obcowanie z naturą, zwiedzanie ciekawych zakątków polski, świata, atrakcje na trasie... ble ble ble A tak naprawdę, to co tygryski lubią najbardziej: ekstremalne warunki otoczenia, walkę ze sleepmonsterami, łykanie kolejnych kilometrów z radością która nierzadko zmienia się w irytację, współpracę której nie doświadczą grając na orliku w piłkę, zmęczenie o którym mogą jedynie posłuchać od nas, ale co najważniejsze - tą uskrzydlającą satysfakcję i radość na mecie.

Oczywiście na te wszystkie tygrysie radości trzeba zapracować dziesiątkami odcisków, pęcherzy, grymasów na twarzy czy zwątpień (gdzie ja k***a jestem?)

Wracając jednak do tematu i chcąc wykorzystać ogóle bojowe nastawienie. Z racji tego, że opcja chodzenia po ulicach nie wypaliła, nie wiem dlaczego ludzie reagowali jakbym był z sekty jakiejś. Chciałbym wykorzystać tą rosnącą niepewność ("a może by tak spróbować?") wśród tłumu i zaproponować start na długiej trasie. Bo przecież o czwórkowe napieranie w tych naszych rajdach chodzi. A nie ma ich za wiele, dlatego trzeba korzystać!

Celem będzie ukończenie. Poszukujemy MIX'a lub X (dziewczyny) do wspólnego rajdowania.

krzysztof.manski@gmail.com

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz